Blogger Widgets Blogger Widgets

15 kwietnia 2013

Drogi nie muszą być zaśnieżone


Odnawialne źródła energii jako element konstrukcyjny dróg, mostów i obiektów użyteczności publicznej - to rozwiązanie, które w niektórych krajach jest traktowane jako science-fiction, w niektórych stanowi coraz powszechniejszą opcję braną pod uwagę przy przygotowaniu inwestycji (np. Japonia; grafika obok: Bridge in Japan Uses Stored Summer Heat to Melt Snow). Rozwiązania takie mogą służyć m.in. "samoodśnieżaniu" jezdni, chodników i ścieżek rowerowych. Mogą obniżać koszty związane z odśnieżaniem ulic i ich posypywaniem piaskiem, zarówno bezpośrednie, związane z samą usługą, jak i pośrednie, dotyczące czyszczenia kanalizacji deszczowej z piachu oraz naprawy zdewastowanych przez mróz nawierzchni.
Trójmiasto wydało w tym roku ok. 40 mln zł na same tylko koszty bezpośrednie związane z odśnieżaniem. Prezydent Gdańska zadaje na swoim blogu dramatyczne pytanie: "Czy mniej odśnieżać?". Spróbujmy odpowiedzieć na pytanie: czy współczesna metropolia trójmiejska powinna i może realizować przedsięwzięcia drogowe w sposób obniżający koszty odśnieżania i remontów ulic?

Seminarium współprowadzili:
Mgr inż. Tomasz Mania, doktorant Politechniki Gdańskiej, zaangażowany w działalność Pomorskiego Klastra Ekoenergetycznego i Polskiego Stowarzyszenia Pomp Ciepła; przygotowuje pracę doktorską dotyczącą takich właśnie rozwiązań.
Prof. dr hab. inż. Brunon Grochal, profesor Instytutu Maszyn Przepływowych PAN, zajmuje się m.in. zagadnieniami magazynowania energii; jest członkiem zespołu opracowującego Regionalny Program Strategiczny w dziedzinie energetyki i środowiska. 

Poniżej prezentujemy most z magazynem ciepła w Lubece i inne fragmenty przygotowanego materiału:

Lubeka (2011)

Fukui (2006)

Perm (2009)
Fragmenty materiału (można powiększyć)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz